Które metody uczenia się języków obcych są najlepsze?

Często słyszę: W jaki sposób najlepiej przyswoić sobie wiedzę? Która metoda jest najlepsza? Hmmm… wiele zależy od tego jaką motywację mamy i czy jesteśmy wytrwali.

Poniżej przedstawię kilka metod nauki języka. Mam nadzieję, ze choć dla paru osób będą one przydatne. 

Business English. Converse with Mags

Filmy, filmy i jeszcze raz filmy ….

Przede wszystkim polecam oglądać filmy po angielsku z angielskimi napisami (tak około 20 minut dziennie). Nawet jeżeli na początku zrozumiemy tylko 10%, to i tak warto, ponieważ najważniejsze jest to, by osłuchać się z językiem. Gdy oglądacie filmy w tym celu, by się z nich uczyć nowych słówek, to ważne jest, by uczyć się stopniowo. Wychodzę bowiem z założenia, że lepiej zrobić mniej, ale dokładniej niż dużo i po tzw. łebkach. Podczas uczenia się z filmów naszykuj sobie także specjalny notes oraz dostęp do kilku różnych słowników. Dzięki temu, że nowe słówka i wyrażenia zapiszesz, to będziesz do nich mógł/a wracać przez najbliższe dni i tygodnie, aż do momentu gdy twoja wiedza się utrwali. Tak, można to wykonać to ćwiczenie w formie elektronicznej lub papierowej. Jak wolisz.

Warto wspomnieć, że dobrze jest uczyć się z filmów tylko 20 min dziennie. Dzięki temu, to w dłuższym okresie czasu unikniesz tzw. słomianego zapału.

Spotkania on-line z obcokrajowcami np. z USA, Anglii a także z Włoch czy Hiszpanii

Dobrym rozwiązaniem są np. spotkania on-line organizowane przez American Corner w Łodzi (https://www.facebook.com/americancornerlodz/?pnref=story) Z tego co wiem American Corner działa w różnych miastach na terenie całej Polski.

By skorzystać z darmowych zajęć prowadzonych przez Amerykanów należy się wcześniej zapisać e-mail’owo, ale naprawdę warto. Tematyka konwersacji jest bardzo zróżnicowana i często dotyczy bieżących tematów ekonomiczno-polityczno-kulturowo-społecznych. (Jak np. wybory prezydenckie w USA, ale także inne lżejsze tematy są podczas konwersacji poruszane).

Od 2020 roku zajęcia odbywają się w trybie on-line. Żeby dołączyć do spotkania należy posiadać konto Google. Zainteresowane osoby proszone są o kontakt mailowy na adres bibliotekac@lib.uni.lodz.pl W temacie należy wpisać: CC {W odpowiedzi na zgłoszenie przesłany zostanie link do spotkania. Nie trzeba wcześniej ściągać żadnego oprogramowania. Link do platformy https://meet.google.com/}

Lektor z charyzmą i ciekawymi materiałami

Dobrze jest zrobić porządny rekonesans i wybrać takiego lektora, który nam najbardziej pasuje. By nauczyć się porządnie mówić w danym języku warto wybrać takie zajęcia, gdzie będzie równowaga między mówieniem (ok 80%), a gramatyką (ok 20%).

Gdy już płacimy za zajęcia, to warto zwrócić uwagę na to czy lektor daje ciekawe materiały. Materiały powinny być tak skonstruowane, by można było do nich wrócić także po paru miesiącach czy latach. (np. materiały dotyczące ustnej i pisemnej analizy wykresów, negocjacji z kontrahentami w języki angielskim, itd). Najważniejsze jest to , by nie płacić za tzw. powietrze.

By znaleźć dobrego lektora, potrzebne jest sporo czasu, ale warto, ponieważ ten wysiłek później procentuje. W przyszłości na 5 minut przed tzw. ważnym spotkaniem biznesowym nie ma już tak dużego stresu. Często wystarczy już tylko spojrzeć w porządnie przygotowane wcześniej materiały, przeczytać je i można iść dalej.

Własnoręcznie przygotowane fiszki

Jedną z moich ulubionych metod są fiszki. Najlepiej, gdy wykonamy je sami, ponieważ wtedy mózg przyswaja wiedzę znacznie szybciej. Istotne jest to, by na jednej stronie napisać słówko po angielsku razem z wymową, na drugiej stronie po polsku. Dopisanie przykładowego zdania, w którym to słowo występuje spowoduje, że nasz mózg szybciej ogarnie temat. W trakcie powtórek ważne jest także, by dorysować nawet symbolicznie skojarzenie, które dane słowo wywołuje. Polecam, by tych fiszek było tylko parę dziennie, ponieważ ważna jest jakość, a nie ilość. Szablon do tworzenia własnych fiszek znajdziecie u mnie na stronie w zakładce: Materiały do pobrania lub w tym linku: https://www.english4work.com.pl/wp-content/uploads/2019/06/fiszki-puste-do-wype%C5%82niania.pdf

Można także skorzystać z fiszek wyprodukowanych przez wiele różnych firm, które znajdują się na rynku. Wtedy polecam, by wybrać takie fiszki, które da się odtworzyć także na telefonie czy komputerze łącznie z wymową i przykładowym zdaniem (np. fiszki Supermemo). Widziałam już wiele fiszek, wiele produktów różnych firm. To co mnie pozytywnie zdziwiło to fakt, że w fiszkach Supermemo, w poziomie C1 są naprawdę słówka z wyższego poziomu, a nie jak w przypadku innych produktów przy poziomie C1 w pudełeczku znalazły się bardzo proste słówka, które powinny znaleźć się w poziomie ….. A1. Mam na myśli np. słowo ….. homework (w znaczeniu: praca domowa).

Więcej informacji na temat fiszek Supermemo* i dlaczego warto z nich korzystać znajdziecie na moim Instagramie, gdzie dokładnie pokazuję jak tego typu pomoce naukowe wyglądają. Link do konkretnego opisu fiszek jest tutaj: https://www.instagram.com/p/CHFpHk0DdY-/ * Mój wpis na temat fiszek Supermemo nie jest wpisem sponsorowanym. Polecam to, co sprawdziło mi się w praktyce. Mam nadzieję, że to wam także ułatwi życie.

Pobyt poza Polską

Ta opcja jest dla osób, które mają ogromną odwagę, by zostawić wszystko w Polsce i wyjechać z kraju. Nie jest to łatwy wybór, ale z pewnością jest to jeden z najskuteczniejszych sposobów, by nauczyć się języka obcego. To czego się nauczycie będąc poza granicami Polski z pewnością zostanie z wami do końca życia. Jednak przed wyjazdem należy zadać sobie pytanie czy warto. Myślę, że warto rozpisać sobie też na kartce jak wysokie koszty poniesiecie w związku z wyjazdem. Mam na myśli także te związane ze zwiększonym, często długotrwałym stresem, z rozłąką z osobami z którymi żyjemy na co dzień, itd….

To zależy ….

Oczywiście wszystko zależy od konkretnej osoby, od tego czy wyjeżdża zaraz po studiach czy na przykład w wieku 55 lat. Niektóre osoby decydują się na wyjazdy wakacyjne podczas studiów i to także jest ciekawą opcją. Zawsze warto usiąść i przemyśleć dokładnie temat: wszystkie za i przeciw.

Pobyt w krajach anglojęzycznych

W sumie jest jeszcze jedna opcja jeżeli chodzi o wyjazdy. Hmmmm …. W Anglii czy Stanach Zjednoczonych koszty życia są dość wysokie. Jeżeli chodzi o tak zwane bezpieczne i niezależne zakwaterowanie to koszty wynajmu mieszkania są nawet cztery razy wyższe niż w Polsce. Tak, w tych krajach można nauczyć się angielskiego i dzięki temu mieć bardzo dobry akcent i przełamać barierę w mówieniu. Jednakże jeszcze inna opcja ….., którą warto wziąć po uwagę.

Wiele osób nauczyło się angielskiego, a właściwie przełamało bariery w mówieniu wyjeżdżając na przykład do Tajlandii. Inni do krajów Ameryki Południowej i/lub do Afryki. I tam wielu Polaków postawiło swoje pierwsze praktycznie kroki w mówieniu po angielsku i udało im się. Nie było łatwo, ale ogarnęli. Nie raz słyszałam historie, że w Polsce nauka szła im mozolnie, bo co chwilę zmieniali się nauczyciele a będąc za granicą nie mieli wyjścia. Silna motywacja i determinacja sprawiły, że nauczyli się angielskiego komunikatywnego bardzo szybko.

 

Czy są jeszcze jakieś inne opcje?

Tak, są. Polacy w wiadomych względów nie biorą ich w ogóle pod uwagę. Mam na myśli pobyt w Albanii, Macedonii, Gruzji, Rumunii (np. stolica i/lub inne większe miasta) czy … Bułgarii (np. stolica). Dla wielu osób są to kraje mało atrakcyjne. Mimo wszystko, aby się w nich odnaleźć to oprócz lokalnego języka warto znać angielski na poziomie minimum lekko komunikatywnym. W miarę upływu czasu okaże się, że gdy nie ”mamy innego wyjścia”, to nasz mózg z automatu się uruchomi i zaczną przypominać nam się słówka poznane wcześniej w szkole, na kursach. Niektórzy wykorzystują także podróż w samolocie, parę godzin przed lądowaniem, by utrwalić sobie najważniejsze zwroty w danym języku. Jest to tak zwany ekspresowy tryb powtórki słówek, których wcześniej się uczyło. Często działa cuda.

Gdy dotrzemy już do takiego kraju, to może okazać się, że lokalsi mówią po angielsku, ale … z typowym ”wschodnim akcentem”. Może nie jest to zaletą, bo nie nauczymy się od nich American English, ale …. fakt, że nie mówią perfekcyjnie pomoże nam Polakom się otworzyć i w ogóle zacząć mówić po angielsku (bez zwracania szczególnej uwagi na wszystkie możliwe czasy w języku angielskim). Dodatkowo, myślę, że to dzięki znajomości angielskiego uda nam się znaleźć lokalnych przewodników, którzy znają jednocześnie angielski oraz lokalny język. Jeżeli będą chcieli to pomogą nam ogarnąć się przez pierwsze tygodnie w nowym miejscu. A to jest naprawdę ogromna pomoc.

I w tym miejscu dokładnie ta sama historia …

Osoby, które ledwo mówiły po angielsku nagle zbierają się w sobie i widząc, że nie ma zmiłuj się, zaczynają się przełamywać i dogadują się po angielsku, raz lepiej raz gorzej, ale ogarniają temat. Czasem taki pobyt to tylko 10 wakacyjnych dni, czasem 3 czy 4 miesiące a czasem … wyjazd nawet na całe życie. Nigdy nie wiadomo jakie opcje otworzą się w życiu przed nami więc warto podszkalać angielski, by być gotowym do konkretnych działań.

Po co w ogóle uczyć się angielskiego? Czy ma to jakiś głębszy sens?

Dziś pobyt w Polsce, a jutro …??? Inwestycje w nieruchomości w Alabnii. Co takiego?? To niemożliwe!

Nie da się ukryć. Życie pisze różne scenariusze. Gdy czasem słucham osób, które osiągnęły w życiu sukces i widzę, że na przykład dziś część środków inwestują np. w zakup mieszkania na własność w kraju takim jak Albania czy Macedonia, to …. budzi to we mnie ogromną ciekawość. Myślę, że ci ludzie mają naprawdę wielką odwagę.

Angielski bardzo przydatny do komunikacji z lokalnymi kontrahentami z kraju X czy Y

Od pewnego czasu obserwują jedną osobę i widzę jak się rozwija. Może nie zna angielskiego na bardzo wysokim poziomie, ale … umie go na tyle, by w kraju X porozumieć się po angielsku z lokalnymi kontrahentami. Na bieżąco zarządza wynajmem apartamentów: od marketingu i sprzedaży poprzez remonty. To naprawdę jest duże wyzwanie. Do tego po kilku latach doświadczeń zdecydowała się założyć także swój kanał na You Tube i dziś opowiada Polakom jakie są najtrudniejsze wyzwania jeżeli chodzi o inwestowanie w krajach takich jak np. Albania czy Macedonia.

Po co przedsiębiorcom/inwestorom nauka języka angielskiego?

Tak jak wspominałam powyżej: świat bardzo szybko się zmienia. Dziś jesteśmy w kraju X, jutro z różnych przyczyn możemy znaleźć się gdzieś zupełnie indziej. Niektórzy tak się zorganizowali, że żyją w 2 miejscach. Na przykład 4 miesiące w Polsce i 8 miesięcy w innym kraju ze względu na poczynione wcześniej inwestycje, na przykład w nieruchomości.

Przedsiębiorcy oraz inwestorzy to taka grupa społeczna, która ze względu na specyfikę pracy cały czas się czegoś nowego uczy, cały czas się rozwija. Najważniejsze jest to, by robić to wszystko z głową i uczyć się tak, by ta wiedza przydała się później podczas konkretnych spotkań biznesowych (np. negocjacji) Oczywiście ważne jest także to, by sprawnie porozumiewać się po angielsku na ogólne tematy ale … wszystko jest do ogarnięcia. Potrzebny jest czas oraz chęci.

Dostęp do informacji

Bycie pracownikiem, przedsiębiorcą/inwestorem to zadanie pełne wyzwań. Nie zawsze jest kolorowo. Znajomość angielskiego pomoże nam szybciej znaleźć dostęp do wiedzy, na której nam zależy. Czasem zanim informacje zostaną przetłumaczone z angielskiego na polski, to mija sporo czasu. Gdy znamy angielski na poziomie przynajmniej B2+, to jest nam łatwiej odnaleźć się w otaczającej nas rzeczywistości i szybciej możemy znaleźć dostęp do wiedzy z bardziej niezależnych źródeł, ale … to już jest temat na inny artykuł.

Podsumowując: ”Knowlegde is power” czyli wiedza to potęga. Dokonujcie zatem dobrych wyborów i uczcie się tego, co jest wam potrzebne.

Oglądanie anglojęzycznych kanałów o ludziach biznesu, którzy osiągnęli sukces.

Nie ma nic lepszego, jak po całym dniu pracy wysłuchać dobry podcast na You Tube czy Spotify. Dzięki temu można posłuchać audycję o ludziach, którzy mieli wiele przeszkód, ale ostatecznie udało im się w życiu osiągnąć to, o czym marzyli. Jak taka audycja jest po angielsku, to można połączyć przyjemne z pożytecznym. Niektórzy łączą to jeszcze z wysiłkiem fizycznym, np. z bieganiem. Często osoby, które pracują w szeroko pojętym biznesie: są pracownikami wyższych szczebli i/lub mają własną firmę i są przedsiębiorcami, chętnie interesują się treściami o tej tematyce, ponieważ dzięki temu cały czas mogą się rozwijać.

Dziś to w sumie na tyle, jeśli chodzi o ten artykuł. Pisać można na ten temat bez końca, ale warto usiąść i się zastanowić, która opcja będzie dla Was najlepsza.

Niezależnie od tego jaką opcję wybierzecie, życzę Wam powodzenia.

 

***

Who has written this article?

Magdalena /Mags/ – a Trainer of Business English language. Mags is a practicioner. She has worked in many different companies and industries. Having gained experience she is a trainer today. Students, employees of smaller and bigger companies as well as workers of corporations benefit from her work a lot as she helps them to break their speaking English barriers so that they can perfom better at their work.

Mags is also a graduate of Clark University (Communication in Business) and of Academy of Management (International Economic Relations)

Contact info: 

tel: 504 940 807

tel: 0048 504 940 807

e-mail: blueproject.mags@wp.pl